Nowa odpowiedzialność zarządu za zaległości podatkowe
Wniosek o upadłość ma przestać działać jak „automatyczna tarcza” dla zarządu. Projekt zmian w Ordynacji podatkowej przesuwa ciężar oceny z samego dopełnienia formalności na to, czy osoby zarządzające realnie nadzorowały podatki i działały z należytą starannością.
Co ma się zmienić?
- Koniec „automatu”: nawet terminowe złożenie wniosku o upadłość/otwarcie restrukturyzacji nie będzie samo w sobie zwalniać z odpowiedzialności podatkowej.
- Nowy test: „należyta staranność” – odpowiedzialności ma uniknąć ten, kto wykaże, że dochował należytej staranności, aby zapobiec powstaniu zaległości (niezależnie od tego, czy i kiedy był wniosek upadłościowy).
- Podział zadań w zarządzie nie wystarczy: projekt akcentuje, że każda osoba zarządzająca odpowiada za ogół spraw, a kluczowe jest zapewnienie ładu organizacyjnego w rozliczeniach podatkowych.
- „Plan B” – działania naprawcze: możliwe zwolnienie z odpowiedzialności, jeśli osoba zarządzająca doprowadziła do spłaty zaległości „w przeważającej części” przed wszczęciem postępowania.
- Szerszy krąg osób ryzykujących odpowiedzialność: także osoby faktycznie zarządzające spółką bez formalnego powołania (tzw. de facto director / shadow director).
- Szybsza ścieżka dla organu: projekt zakłada rezygnację z wymogu wcześniejszego wykazywania bezskuteczności egzekucji z majątku spółki (organ ma móc orzekać bez „formalnego dowodu”, że spółka nie ma z czego płacić).
W praktyce oznacza to więcej nacisku na realny nadzór podatkowy (a nie tylko na „procedury na papierze”) - ryzyko odpowiedzialności osobistej będzie rosło, jeśli brak jest jasnych mechanizmów kontroli i dokumentowania decyzji w obszarze podatków
Status nowelizacji: konsultacje publiczne.