Jakich zmian mogą oczekiwać pracodawcy po wyborach?

Choć nowy rząd nie został jeszcze ukształtowany, już teraz warto zastanowić się, jakie zmiany mogą nas czekać w najbliższym czasie. Przeanalizowaliśmy dla Państwa najbardziej prawdopodobny scenariusz – na podstawie postulatów koalicyjnych oraz programów wyborczych Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy.  

Postulaty wynikające z umowy koalicyjnej 

Umowa koalicyjna sama w sobie jest dość ogólna. Zawiera jednak kilka istotnych dla pracodawców haseł oraz pokazuje kierunek spodziewanych zmian. Partnerzy podpisani pod umową zapowiedzieli tzw. dyscyplinę partyjną przy głosowaniach nad zmianami opisanymi w dokumencie. Prawdopodobieństwo ich wdrożenia jest więc wyższe, niż w przypadku pozostałych postulatów wynikających z programów wyborczych poszczególnych partii.  

Umowa koalicyjna zapowiada:  

  • odciążenie pracodawców z wynagrodzenia chorobowego – koalicja jest zgodna, że wynagrodzenie chorobowe od pierwszego dnia nieobecności pracownika powinno obciążać ZUS, a nie przedsiębiorców. Nie jest natomiast jasne, czy ta zmiana ma dotyczyć wszystkich pracodawców, czy też tylko tych najmniejszych. W ramach umowy koalicyjnej omawiany postulat zamieszczony został bowiem wśród innych, dotyczących wyłącznie indywidualnych przedsiębiorców, a nie spółek. Programy wyborcze wskazywały na istotne różnice między komitetami w tym zakresie: KO opowiadała się za wprowadzeniem powyższej zasady wyłącznie dla mikroprzedsiębiorców, Trzecia Droga nie dywersyfikowała sytuacji przedsiębiorców na podstawie ich rozmiaru, a Lewica w ogóle. nie miała takiego postulatu. Kwestia pozostaje więc otwarta;  
  • wyrównywanie pozycji kobiet na rynku pracy – przyszła koalicja rządząca zamierza skupić się na poprawie sytuacji kobiet na rynku pracy. I chociaż nie wskazuje tu na konkretne instrumenty, które mogą być wprowadzone, to zapowiada zagwarantowanie dodatkowego wsparcia kobiet w powrocie do pracy po urlopie macierzyńskim oraz walkę z tzw. gender gap, czyli różnicą pomiędzy zarobkami kobiet i mężczyzn. Możliwe, że Polska implementuje tzw. dyrektywę o jawności wynagrodzeń szybciej niż pierwotnie zakładano; 
  • stabilizację i przewidywalność systemu podatkowego – w tym zakresie dużych konkretów się nie doszukamy. Koalicja pokazała jedynie kierunek zmian, których można oczekiwać: minimum 6-miesięczne vacatio legis dla nowelizacji podatkowych, zmniejszenie obciążeń podatkowych dla pracowników, co przekłada się na potencjalny wzrost pensji netto, bez podwyżek ze strony pracodawców i przywrócenie dialogu między rządzącymi a pracodawcami i związkami zawodowymi;  
  • zwiększenie nakładów na Państwową Inspekcję Pracy – czyli potencjalne zwiększenie ilości kontroli oraz polepszenie kwalifikacji jej pracowników. W umowie koalicyjnej pominięto kwestię nowych, rozszerzonych uprawnień PIP, gdyż poszczególne partie mają na to odmienne pomysły (szczegóły poniżej).   

Postulaty wynikające z programów wyborczych partii koalicyjnych  

Programy wyborcze są bardziej skonkretyzowane, niż umowa koalicyjna. Chociaż poszczególne partie mają różne pomysły na dane zmiany legislacyjne to poruszają się wokół tych samych tematów.  

Pomysły KO 

Ponad ustalenia umowy koalicyjnej, komitet wyborczy KO proponuje: 

  • zniesienie  zakazu handlu w niedzielę. W zamian za to każdy z pracowników ma mieć zapewnione co najmniej dwa wolne weekendy w miesiącu (nie jest jasne, czy KO ma na myśli wyłącznie niedziele, czy również soboty) i podwójne wynagrodzenie za pracę w dni wolne. Wg aktualnie obowiązujących przepisów pracownik powinien korzystać co najmniej raz na 4 tygodnie z niedzieli wolnej od pracy, a priorytet kładzie się na odebranie dnia wolnego w zamian za pracę w niedzielę); 
  • zmniejszenie obciążeń pracowników podatkiem PIT – KO zamierza zwiększyć kwotę wolną od podatku do 60 tys. zł (aktualnie 30 tys.). Oznacza to, że osoby zarabiające do ok. 6 tys. zł brutto miesięcznie nie płaciłyby podatku dochodowego w ogóle;
  • wprowadzenie zasad ochrony dla sygnalistów – próby uregulowania whistleblowingu i ochrony sygnalistów podejmowane są w Polsce od roku 2021. W oczekiwaniu na zmiany w prawie, wielu pracodawców dobrowolnie wprowadziło już systemy sygnalistyczne w swoich przedsiębiorstwach. Ich wdrożenie wkrótce może stać się obowiązkowe;
  • wprowadzenie tzw. babciowego w formie zasiłku na opiekę nad dzieckiem – ma to służyć ułatwieniu powrotu do pracy młodego rodzica. KO nie tłumaczy, czy z tym rozwiązaniem zamierza powiązać jakiekolwiek nowe obowiązki po stronie pracodawcy lub zwiększoną ochronę po stronie wracającego pracownika. 

 

Pomysły Trzeciej Drogi  

Trzecia Droga proponuje: 

  • likwidację gender gap – nie wskazuje tutaj na żadne konkretne instrumenty prawne, które miałyby służyć osiągnięciu tego celu; 
  • wprowadzenie gwarancji pracy na pół etatu dla młodego rodzica – bez dalszych wyjaśnień, jak owa gwarancja miałaby wyglądać; 
  • wprowadzenie ułatwień w rozliczeniach pracowniczych – pracodawcy w imieniu pracownika odprowadzać mieliby wyłącznie jedną daninę (obejmującą podatki i składki), która następnie rozdysponowywana byłaby na poszczególne fundusze. Docelowo pracodawca miałby wykonywać mniej przelewów i składać mniej deklaracji w imieniu pracownika;  
  • przywrócenie uregulowań dotyczących składki zdrowotnej sprzed Polskiego Ładu.  

Dodatkowo: 

  • program PSL przewiduje wprowadzenie urlopu rodzinnego, czyli kolejnego płatnego rocznego urlopu do wykorzystania na opiekę nad dziećmi lub nad starszymi niesamodzielnymi członkami rodziny. Nie wiemy, czy pracodawcy mieliby być obciążeni skutkami korzystania przez pracowników z takiego urlopu (np. poprzez nabywanie prawa do urlopu wypoczynkowego przez pracownika w tym okresie). Zmiana ta wpisuje się jednak w ducha nowelizacji work life balance i przewidzianej nią instytucji nowego urlopu opiekuńczego;  
  • program Polski 2050 Szymona Hołowni – kładzie nacisk na zwiększenie uprawnień PIP ogółem oraz roli układów zbiorowych.  

Pomysły Lewicy: 

Pomysły Lewicy są zdecydowanie najdalej idące, ale też najbardziej konkretne. Lewica proponuje:  

  • likwidację gender gap – Lewica chce nadać nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy, która mogłaby nakazać konkretnemu pracodawcy ukształtowanie systemu wynagrodzeń w przedsiębiorstwie w taki sposób, by był on zgodny z zasadą równego traktowania. Dalej, pracodawcy prowadząc proces rekrutacyjny mieliby obowiązek zawierania w ogłoszeniu informacji o najniższym przewidzianym dla tego stanowiska wynagrodzeniu, a pracownicy mieliby prawo wystąpić do pracodawcy o udzielenie informacji o tzw. luce płacowej w przedsiębiorstwie, w którym są zatrudnieni;  
  • wyższe wynagrodzenie chorobowe – Lewica wychodzi z założenia, że pracownik nie powinien być karany za to, że choruje. W związku z tym proponuje podniesienie wysokości wynagrodzenia i zasiłku chorobowego do 100% w miejsce aktualnych 80% wynagrodzenia pracownika (płatne od pierwszego dnia choroby). Bez przejęcia obciążeń związanych z chorobą przez ZUS, zmiana ta mogłaby wiązać się ze znacznym wzrostem kosztów po stronie pracodawców; 
  • likwidację umów śmieciowych – która miałaby nastąpić m.in. dzięki nowej kompetencji PIP, która w razie wykrycia nieprawidłowo zawartej umowy śmieciowej, mogłaby ustalić istnienie stosunku pracy. W ramach PIP miałby powstać pion prokuratorski. Lewica planuje również zakazać darmowych staży, a stażystom zapewnić minimalną stawkę godzinową; 
  • krótszy tydzień pracy – celem Lewicy jest zapewnienie pracownikom mniejszej ilości godzin pracy przy zachowaniu wynagrodzenia jak przy 40-godzinnym tygodniu pracy. Zmiana ta miałaby być wprowadzana dwuetapowo. W pierwszej kolejności tydzień pracy miałby ulec skróceniu o 2 godziny, a następnie o kolejne 3. W efekcie, pracą na pełen etat byłaby praca w wymiarze 35h/tygodniowo; 
  • dłuższe urlopy wypoczynkowe – docelowo przysługujący pracownikowi urlop wypoczynkowy miałby wynieść 35 dni rocznie, w miejsce aktualnego ustawowego limitu 20/26 dni; 
  • zwiększenie wynagrodzenia za pracę w niedzielę – pracownik wykonujący pracę w niedzielę miałby otrzymywać wynagrodzenie 2,5 razy wyższe niż wynagrodzenie otrzymywane za standardowy dzień pracy. Lewica popiera zwiększenie limitu wolnych niedziel do dwóch w skali miesiąca;  
  • wprowadzenie prawa do bycia offline prawo pracownika do nieodbierania telefonu służbowego / nieczytania służbowej poczty e-mail po godzinach pracy, miałoby zostać wprost wpisane do kodeksu pracy;  
  • wzrost uprawnień związków zawodowych – oprócz zwiększenia roli związków zawodowych, wprowadzenia zachęt do zrzeszania się w ramach związków, Lewica proponuje, by 20% składu rady nadzorczej występującej u pracodawcy stanowili pracownicy, a związkom zawodowym i pracownikom zapewnione zostało prawo do współdecydowania o tym, kto u pracodawcy piastuje stanowisko kierownicze. Ze związkami zawodowymi miałyby być konsultowane algorytmy zarządzające pracą oraz długofalowa strategia firmy;  
  • wzrost płacy minimalnej – Lewica proponuje uzależnienie aktualnej płacy minimalnej od wysokości przeciętnego wynagrodzenia z roku poprzedniego (płaca minimalna miałaby wynieść 66% przeciętnego wynagrodzenia z poprzedniego roku). Popiera również wprowadzenie europejskiej płacy minimalnej;  
  • podwyższone odsetki za spóźnione wypłaty – prawo pracownika do otrzymania odsetek za spóźnioną wypłatę wynagrodzenia miałoby wprost zostać zapisane w ustawie, a odsetki te miałyby z założenia bardziej dotkliwe dla pracodawców. Przy nieterminowej wypłacie pracodawca automatycznie musiałby doliczyć 0,5% miesięcznych zarobków dziennie tytułem odsetek.