RESTART! … i dotarliśmy do końca
Po prawie roku regularnego prowadzenia cyklu RESTART przyszedł czas na podsumowanie.
10 miesięcy, 40 wpisów
W ciągu 10 miesięcy prowadzenia cyklu na blogu, w okrągłej liczbie 40 wpisów omówiliśmy najważniejsze definicje i instytucje (instrumenty) prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego, opisaliśmy rodzaje i różnice celów tych postępowań, przybliżyliśmy ich przebieg, skutki dla dłużników i wierzycieli, wpływ upadłości i restrukturyzacji na inne postępowania i stosunki gospodarcze, zapoznaliśmy Państwa z uczestnikami postępowań.
Analizowaliśmy także obowiązki związane z upadłością i wątki dotyczące odpowiedzialności (w tym osobistej odpowiedzialności majątkowej członków zarządu), która może zaskoczyć, a na którą przecież można się przygotować. Jak? Budując świadomość organizacji oraz własną – zarówno co do kondycji finansowej własnego biznesu jak i współpracujących kontrahentów. O tym pisaliśmy w ostatnich wpisach poświęconych bezpieczeństwu przedsiębiorstwa i zarządców spółek.
Zbudowaliśmy bazę praktycznej wiedzy na temat funkcji i działania prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego, do której możecie Państwo w każdej chwili sięgnąć, natomiast o szczegóły zapytać nas bezpośrednio.
Po co to wszystko?
Cel, jaki nam przyświecał podczas tworzenia tego cyklu, to zmiana sposobu myślenia na temat upadłości i restrukturyzacji, które w dalszym ciągu postrzegane są jako zło konieczne, o którym myśli się na końcu, gdy już jest za późno na wszystko inne. Tymczasem prawo upadłościowe i restrukturyzacyjne daje doskonałą możliwość uporania się z trudną sytuacją finansową i szansę na nowy start w biznesie. A dobrze wykorzystane może być też okazją inwestycyjną -czego przykładem jest instytucja pre-packu - lub narzędziem w walce z niemoralnością płatniczą.
Dlaczego to jest ważne?
Wszystko sprowadza się do prostej dewizy: lepiej zapobiegać niż leczyć! A kolejne raporty potwierdzają tendencję wzrostową liczby upadłości, których, jak twierdzą analitycy, na kraj taki jak Polska jest wciąż nawet pięciokrotnie za mało[1]. Problem polega na tym, że niewypłacalność nie musi dotykać bezpośrednio naszej firmy, aby wpłynąć na jej funkcjonowanie – w większości przypadków ma wpływ na całe otoczenie biznesowe (dotyczy to także własnej struktury grupy kapitałowej o czym pisaliśmy we wpisie o optymalizowaniu struktur).
Niewypłacalności czy problemom finansowym spółki można zapobiec, tak samo jak odpowiedzialności za długi firmy.
Monitorowanie, monitorowanie, monitorowanie
Co więc robić, żeby zabezpieczyć się przed konsekencjami? Odpowiedź jest prosta: monitorować! Controlling finansowy, bieżące sprawdzanie i analizowanie danych, weryfikacja wypłacalności kontrahentów – to wszystko buduje świadomość. To ona pozwala wychwycić niestandardowe ruchy, niebezpieczne tendencje czy nawet pierwsze oznaki problemów i ochronić się przed upadłością czy restrukturyzacją kontrahenta.
Jeżeli zastanawiacie się Państwo, jak to robić lub czy praktyka w Waszej firmie jest wystarczająca – zapraszamy do wypełnienia dwóch krótkich checklist. Chcemy, żeby były one przyczynkiem do dalszej refleksji i odpowiedzi na pytanie: czy mój biznes jest bezpieczny?
- Sprawdź poziom bezpieczeństwa finansowego w swojej firmie
- Sprawdź, czy wiesz wystarczająco o swoich kontrahentach
Czy to już naprawdę koniec?
Prawo upadłościowe i restrukturyzacyjne jest żywe i obecne na co dzień – media donoszą np. o głośnych postępowaniach GetBack, RUCH S.A., URSUS czy w branży spożywczej (zob. restrukturyzacja sieci Piotr i Paweł, Zakładów Mięsnych Henryk Kania, jak i upadłość Almy) lub odzieżowej (takie jak Próchnik i Simple). Tak więc kończymy z regularnymi czwartkowymi wpisami dotyczącymi teorii, ale będziemy pisać dalej - o aktualnościach, ciekawostkach, problemach praktycznych. Czekamy też na Państwa pytania – być może jakaś kwestia zainteresowała Państwa szczególnie? Zachęcamy do dyskusji.
Komplet wpisów z cyklu RESTART znajdzą Państwo tutaj.
[1] Na podstawie raportu SpotData