Względna pozycja dominująca: kiedy przewaga nad kontrahentem może stać się ryzykiem?
Posłowie proponują wprowadzenie nowego rodzaju praktyki ograniczającej konkurencję, która polega na nadużywaniu względnej pozycji dominującej. Propozycja nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów („uokik”)[1] ma przede wszystkim chronić sektor MŚP i uporządkować relacje biznesowe, jednak może też wywołać wiele wątpliwości i kontrowersji.
Czym jest względna pozycja dominująca?
To sytuacja, w której przedsiębiorca ma przewagę kontraktową wobec innego przedsiębiorcy, który jest od niego zależny. Ustawa ma wprowadzać domniemanie, że taka przewaga występuje, jeżeli istnieje znacząca dysproporcja w potencjale ekonomicznym stron.
Oznacza to, że przedsiębiorca nie musi dominować całego rynku, żeby zyskać taką pozycję. Będzie mógł ją mieć w zależności od tego, z kim wchodzi w relacje gospodarcze. Wystarczy, że jego partner biznesowy nie ma realnej alternatywy albo zmiana kontrahenta byłaby dla niego bardzo trudna
Już na pierwszy rzut oka taka definicja może powodować wiele problemów interpretacyjnych. „Klasyczna” pozycja dominująca zdefiniowana w ustawie zawiera domniemanie, że pozycja dominująca występuje, gdy udziały przedsiębiorcy w rynku właściwym przekraczają 40%. Takie kryterium ilościowe jest dla przedsiębiorcy wskazówką, która umożliwia ocenę jego pozycji. Natomiast w przypadku proponowanej definicji mogą pojawiać się wątpliwości, jaka dysproporcja jest wystarczająco znacząca, żeby dawała przewagę.
Jakie sytuacje mogą zostać uznane za nadużycie względnej pozycji dominującej?
Projekt zawiera przykłady nadużycia tego typu pozycji m.in.:
- narzucaniu nieuczciwych cen np. nadmiernie wygórowanych, odległych terminów płatności,
- stosowanie różnych, mniej korzystnych warunków wobec podobnych kontrahentów,
- uzależnianie podpisania umowy od dodatkowych obowiązków, niezwiązanych z jej celem,
- ograniczanie produkcji, sprzedaży lub rozwoju technologii, ze szkodą dla partnerów lub konsumentów.
Zmiana ma wzmacniać pozycję słabszych przedsiębiorców (np. dostawców, podwykonawców i dystrybutorów) oraz ułatwić podważenie nieuczciwych warunków współpracy.
Co to oznacza dla przedsiębiorców?
Jeśli przedsiębiorca ma silną pozycję wobec kontrahentów, jego ryzyko rośnie. Nadużycie pozycji ma mieć daleko idące skutki – czynność prawna będąca jej przejawem ma być z mocy prawa całości lub w odpowiedniej części nieważna.
Z drugiej strony, projekt w obecnym kształcie nie przewiduje możliwości wydawania przez Prezesa UOKIK decyzji o uznaniu praktyki za ograniczającą konkurencję ani nakładania kar pieniężnych.
Jeżeli zmiana wejdzie w życie, dobrym krokiem będzie przegląd umów i praktyk zakupowych, szczególnie jeśli współpracuje się z mniejszymi partnerami, i ustalenie, w jakich relacjach można posiadać pozycję dominującą.
Monitorujemy postęp prace nad projektem i będziemy Państwa na bieżąco informować.
[1] https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20070500331/U/D20070331Lj.pdf