Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne zostanie z nami na zawsze?

Z wejściem w życie Tarczy antykryzysowej 4.0 wprowadzono dodatkową formę pomocy dla przedsiębiorców – uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne (tzw. UPR). Wydaje się, że był to strzał w dziesiątkę – wystarczy spojrzeć na statystyki: w 2019 r. otwarto ogółem 469 postępowań restrukturyzacyjnych. Tymczasem w 2020 r., kiedy wprowadzono UPR, na 778 wszystkich otwartych postępowań restrukturyzacyjnych aż 396 stanowiło nową, uproszczoną formę[1]. Założeniem Tarczy antykryzysowej była jednak tymczasowa pomoc, a UPR miało funkcjonować maksymalnie do czerwca 2021 r. To jednak ma się zmienić – Rząd proceduje projekt nowelizacji wprowadzający UPR do porządku prawnego na stałe.

 

Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne – na czym polega?

 Istotnym założeniem uproszczonej procedury jest otwarcie postępowania bez udziału sądu. Warunkami jego otwarcia są:

  1. zawarcie umowy z doradcą restrukturyzacyjnym (nadzorcą układu), który będzie nadzorował cały proces;
  2. dokonanie obwieszczenia przez nadzorcę układu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (MSiG) o wszczęciu takiej restrukturyzacji.

 

Dłużnik będzie miał 4 miesiące na to, aby wypracować porozumienie z wierzycielami i wnieść do sądu o zatwierdzenie tak przyjętego układu.

Dużym pozytywem jest fakt, że aby otworzyć postępowanie, dłużnik nie będzie musiał oczekiwać na decyzję sądu, co w praktyce zajmuje nawet kilka miesięcy – pozwoli to więc na szybką reakcję. Taka oszczędność czasu spowoduje, że majątek firmy znajdzie się pod ochroną nawet z dnia na dzień (w zależności od terminu publikacji w MSiG).

Ochrona w trakcie postępowania będzie polegać przede wszystkim na:

  1. zawieszeniu trwających egzekucji i zakazie wszczynania nowych egzekucji wierzytelności objętych układem;
  2. zakazie wypowiadania przez kontrahentów np. umów najmu lub umów kredytu i, co istotne, umów o podstawowym znaczeniu dla prowadzenia przedsiębiorstwa dłużnika.

 

Szybko i elastycznie

Sukces uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego wcale nie dziwi – umożliwia ono bowiem bardzo szybkie działanie, zapewniające ochronę majątku. Oczywiście tak duży ukłon wobec dłużników kompensowany jest faktem, że UPR może trwać stosunkowo krótko (4 miesiące), a także innymi obostrzeniami (np. zakaz wszczynania UPR częściej niż raz na 10 lat).

Zalety UPR niewątpliwie dostrzegł także ustawodawca, który planuje umiejscowić je w ustawie na stałe. To jedna z tych nowelizacji, która powinna powinna być szczególnie wypatrywana w obecnych czasach kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa.

 

Paulina Jastrzębiec Siemiątkowska
Senior Associate | Radca prawny
paulina.siemiatkowska@olesinski.com

 


[1] źródło: Simplified Restructuring Proceedings, Report after Q3 and Q4 2020, Tatara & Partners Restructuring & Insolvency Law Firm.