Unijna dyrektywa antykorupcyjna – co zmienia w perspektywie biznesowej?
26 marca 2026 r. Parlament Europejski przyjął projekt dyrektywy o zwalczaniu korupcji. Jej celem jest ujednolicenie zasad odpowiedzialności karnej oraz wzmocnienie narzędzi przeciwdziałania korupcji. Na zmiany przygotować muszą się przede wszystkim spółki i ich działy compliance.
Choć projekt znajduje się jeszcze na etapie prac legislacyjnych, jego treść już teraz jasno pokazuje, że przedsiębiorcy będą musieli podjąć duże kroki przygotowawcze. Im wcześniej organizacja zacznie analizować ryzyka i dostosowywać swoje mechanizmy compliance, tym większą będzie miała przewagę czasową oraz operacyjną na etapie wdrażania przepisów.
Szersze ujęcie działań korupcyjnych
Projekt dyrektywy znacząco rozszerza podejście do tego, czym są przestępstwa korupcyjne. Obok klasycznego przekupstwa obejmuje również m.in.:
- handel wpływami,
- nadużycie funkcji,
- sprzeniewierzenie mienia,
- ingerowanie w toczące się postępowania.
W praktyce oznacza to, że odpowiedzialność może dotyczyć nie tylko pojedynczych zdarzeń, lecz także szerszego kontekstu organizacyjnego: sposobu podejmowania decyzji, korzystania z pośredników czy sprawowania nadzoru. Dla wielu podmiotów oznacza to konieczność monitorowania nowych obszarów działalności.
Odpowiedzialność spółki w centrum uwagi
Projekt kładzie wyraźny nacisk na odpowiedzialność osób prawnych. Spółka ma ponosić odpowiedzialność nie tylko za działania członków organów, lecz także za czyny osób faktycznie kierujących działalnością albo za naruszenia, do których doszło na skutek braku odpowiedniego nadzoru.
Istotne jest to, że odpowiedzialność spółki nie zastępuje odpowiedzialności osób fizycznych, lecz funkcjonuje obok niej. W efekcie całkowita ekspozycja na ryzyko – zarówno finansowe, jak i organizacyjne – może znacząco wzrosnąć.
Kary finansowe i sankcje wpływające na działalność
Projekt dyrektywy przewiduje surowe sankcje wobec osób prawnych. W przypadku najpoważniejszych przestępstw korupcyjnych maksymalne kary pieniężne mają wynosić od 3% do 5% całkowitego rocznego światowego obrotu przedsiębiorstwa albo od 24 mln do 40 mln euro – w zależności od tego, która kwota będzie wyższa.
Poza karami pieniężnymi przewidziano również sankcje, które mogą bezpośrednio wpływać na możliwość prowadzenia działalności, takie jak:
- wykluczenie z dostępu do środków publicznych,
- cofnięcie koncesji lub zezwoleń,
- ustanowienie sądowego nadzoru nad działalnością,
- w skrajnych przypadkach nawet likwidację osoby prawnej.
Odpowiedzialność przestaje więc mieć wyłącznie wymiar finansowy.
Rola compliance – od dokumentu do realnego działania
Projekt dyrektywy wzmacnia związek między odpowiedzialnością a funkcjonowaniem mechanizmów zapobiegawczych. Znaczenie będzie miało nie tylko formalne istnienie procedur, lecz przede wszystkim możliwość wykazania, że organizacja faktycznie identyfikowała ryzyka, sprawowała nadzór i reagowała na sygnały o nieprawidłowościach.
To podejście nie jest całkowicie nowe. Już dziś w praktyce odpowiedzialności podmiotów zbiorowych rola compliance bywa istotnym elementem oceny zachowania organizacji. Projektowane regulacje idą jednak krok dalej i wyraźnie umacniają znaczenie compliance na poziomie unijnym.
Dyrektywa przewiduje, że wdrożenie skutecznych kontroli wewnętrznych oraz programów compliance może zostać uznane za okoliczność łagodzącą przy ocenie odpowiedzialności osoby prawnej. Podobne znaczenie mogą mieć także dobrowolne ujawnienie naruszenia, a następnie szybkie i adekwatne wdrożenie środków zaradczych po jego wykryciu.
W tym ujęciu compliance przestaje być wyłącznie narzędziem porządkowym lub formalnym zabezpieczeniem „na wypadek kontroli”. Staje się elementem realnej odpowiedzialności zarządczej, który już dziś ma duże znaczenie, a w perspektywie wdrożenia dyrektywy może odgrywać jeszcze większąrolę przyocenie ewentualnych konsekwencji dla organizacji.
Wnioski dla przedsiębiorców
Projekt dyrektywy potwierdza zmianę podejścia do odpowiedzialności w sprawach korupcyjnych. Coraz większe znaczenie ma nie tylko to, czy naruszenie miało miejsce, lecz także to:
- jak zorganizowana jest działalność,
- jak sprawowany jest nadzór,
- czy mechanizmy zapobiegawcze działają w praktyce.
Dla biznesu kluczowe pytanie nie brzmi dziś „Czy mamy procedury?”, tylko „Czy jesteśmy w stanie wykazać, że faktycznie nimi zarządzamy?”.
Jeżeli potrzebują Państwo wsparcia w tym obszarze, zachęcamy do kontaktu.