Jednolity Plik Kontrolny obowiązkowy od 1 lipca 2016 roku tylko dla dużych przedsiębiorców?

Wobec takiego brzmienia przepisu powszechnie zaczęto przyjmować, iż obowiązek generowania JPK od 1 lipca 2016 r. dotyczy wyłącznie dużych przedsiębiorców w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, tj. firm zatrudniających co najmniej 250 pracowników lub osiągających roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz operacji finansowych przekraczający równowartość w złotych 50 milionów EUR i których całkowita suma aktywów bilansu rocznego jest wyższa od równowartości w złotych 43 milionów EUR. Niestety, jak się okazuje, omawiany przepis przejściowy został sformułowany dosyć niefortunnie i nie musiało upłynąć dużo czasu, żeby pomimo „szlachetnych pobudek” zaczął wywoływać poważne wątpliwości. W pierwszej kolejności wskazano na problem mikroprzedsiębiorców, do których nie odnosi się on wprost. A contrario należałoby więc przyjąć, że mikroprzedsiębiorcy są zobowiązani do generowania JPK już od 1 lipca tego roku. Podobnie sprawa wygląda jeżeli weźmie się pod uwagę, że podatnikami w rozumieniu Ordynacji Podatkowej mogą być również jednostki organizacyjne, które w ogóle nie posiadają statusu przedsiębiorców w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Wątpliwości co do kwalifikacji jako przedsiębiorców na gruncie tej ustawy dotyczą przykładowo publicznych uczelni wyższych, związków wyznaniowych, stowarzyszeń i organizacji społecznych wyposażonych w osobowość prawną, fundacji, funduszy celowych wyposażonych w osobowość prawną czy też jednostek samorządu terytorialnego. Z brzmienia art. 29 ustawy zmieniającej wynika, że okres przejściowy dotyczy wyłącznie przedsiębiorców w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. W związku z tym, podmioty nie posiadające takiego statusu musiałyby zostać poddane obowiązkowemu dostarczaniu JPK już 1 lipca 2016 r. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że mamy w tym przedmiocie do czynienia z niedopatrzeniem ustawodawcy. W jaki sposób uzasadnić bowiem traktowanie na równi dużych przedsiębiorców z mikroprzedsiębiorcami czy podmiotami takimi jak uczelnie wyższe czy zakony przy założeniu, że uprzywilejowane w tym zakresie zostały małe i średnie przedsiębiorstwa? W sprawie mikroprzedsiębiorców Ministerstwo Finansów zdążyło już się wypowiedzieć w odpowiedzi na interpelację poselską nr 1403. Jak słusznie zauważył podsekretarz stanu Marian Banaś: „Mikroprzedsiębiorca nie może być w gorszej sytuacji niż mały i średni. Skoro uprawnienie do fakultatywnego przekazywania w okresie przejściowym (dwa lata) ksiąg i dowodów w formie elektronicznych raportów przyznaje się małemu i średniemu przedsiębiorcy, to tym bardziej przysługuje ono mikroprzedsiębiorcy”.
Kwestia podatników „nieprzedsiębiorców” nie została jednak na razie jasno rozstrzygnięta. Ministerstwo pomimo ewidentnej konsternacji wywołanej nieoczekiwanym efektem wprowadzanych przepisów stoi na stanowisku, że nie ma mowy o jakichkolwiek przeoczeniach ustawodawcy w tym kontekście. Należy więc opierać się w tej kwestii o literalne brzmienie przepisów prawa. W związku z takim, a nie innym podejściem Ministerstwa należy przypuszczać, że dla tej kategorii podmiotów obowiązek generowania JPK formalnie powstanie już 1 lipca 2016 r. Biorąc pod uwagę, że brak możliwości dostarczenia JPK na żądanie organów podatkowych grozi odpowiedzialnością karno-skarbową (od kar porządkowych w kwocie do 2,8 tys. zł po wielomilionowe kary w przypadku uznania przez urząd, że zachodzi notoryczne utrudnianie kontroli) nie może dziwić, że obecna niejasna sytuacja nie napawa optymizmem potencjalnych zobowiązanych, których nie dotyczyłby okres przejściowy. Dodajmy do tego fakt, że dla wielu z tych podmiotów, skuteczne dostosowanie się do wprowadzanych zmian w tak krótkim czasie graniczyłoby z cudem. Na pocieszenie resort finansów przekonuje jednak, iż bezpośrednim adresatem wprowadzanych zmian w pierwszej kolejności są przede wszystkim duże przedsiębiorstwa.