Czy można wyłączyć klauzule waloryzacyjne w umowie o roboty budowlane?
W interesie inwestora jest, aby wynagrodzenie ustalone z generalnym wykonawcą na etapie realizacji pozostało w niezmienionej wysokości. W praktyce zdarzają się jednak roszczenia o zwiększenie wysokości umówionego wynagrodzenia w związku z wystąpieniem nadzwyczajnej zmiany okoliczności, czyli na podstawie kodeksowych klauzul waloryzacyjnych.
Inwestorzy, którzy są bardziej świadomi przepisów, starają się usunąć ryzyko wzrostu wynagrodzenia wykonawcy poprzez wyłączanie klauzul waloryzacyjnych w umowie o roboty budowlane. Pytanie tylko, czy takie wyłącznie jest skuteczne?
Kiedy stosuje się klauzule waloryzacyjne?
Kodeks cywilny w art. 357(1) § 1 i art. 632 przewiduje możliwość sądowego podwyższenia wynagrodzenia w przypadku zaistnienia nadzwyczajnej zmiany okoliczności lub zmiany stosunków, której nie można było przewidzieć[1] . O jakich okolicznościach tutaj mowa?
Przyjmuje się, że zdarzenia umożliwiające sądową waloryzację wynagrodzenia muszą mieć charakter:
- zewnętrzny,
- niezależny od stron,
- obiektywnie nieprzewidywalny w dacie zawarcia umowy.
Zmiana stosunków musi odznaczać się powszechnym charakterem – zdarzeniami uzasadniającymi zmianę okoliczności nie będą zatem te zależne od stron (np. niewłaściwe wykonywanie umowy przez inwestora) ani losowe[2] (np. strajk u dostawcy prefabrykatów)[3].
Okolicznościami, które mogą stanowić podstawę do roszczenia o zwiększenie wynagrodzenia wykonawcy, mogą być np.:
- powódź, która zniszczyła efekt nieodebranych jeszcze robót,
- niespodziewanie mroźna zima uniemożliwiająca realizację prac,
- epidemia,
- gwałtowna zmiana poziomu cen (np. energii albo materiałów budowlanych),
- hiperinflacja,
- rozruchy społeczne i powszechne strajki,
- gwałtowna zmiana ustroju politycznego,
- zaskakujące zmiany w zakresie stawek celnych lub podatkowych[4].
Oczywiście samo wystąpienie takich okoliczności nie będzie wystarczające do wystąpienia z roszczeniem. Wykonawca będzie musiał wykazać, że zdarzenia te grożą powstaniem po jego stronie rażącej straty.
Czy można wyłączyć klauzule rebus sic stantibus?
Orzecznictwo i doktryna nie wypracowały jednolitego stanowiska w sprawie możliwości modyfikacji lub całkowitego wyłączenia art. 357(1) § 1 i art. 632 Kodeksu cywilnego w umowie. Można w tej sprawie wyróżnić dwa podstawowe poglądy.
Pierwszy i dominujący z nich zakłada dyspozytywny charakter przepisów art. 357(1) § 1 i art. 632 Kodeksu cywilnego. W konsekwencji dopuszcza on możliwość modyfikacji, zastąpienia, a nawet całkowitego wyłączenia kodeksowej klauzuli rebus sic stantibus[5].
Co więcej, takie wyłączenie nie musi przybrać formy wyraźnego postanowienia – może być wyinterpretowane z treści umowy (np. wykonawca może wziąć na siebie odpowiedzialność gwarancyjną za wszelkiego rodzaju ryzyka związane z realizacją umowy)[6].
Konkurencyjny pogląd zakłada, że art. 357(1) § 1 i art. 632 Kodeksu cywilnego są przepisami bezwzględnie obowiązującymi. Oznacza to, że strony nie mogą wyłączyć ich stosowania. W konsekwencji – niezależnie od postanowień umowy – sąd będzie mógł dokonać waloryzacji wynagrodzenia w związku z wystąpieniem nadzwyczajnych i nieprzewidzianych okoliczności[7].
Rekomendacje
Jak więc należy kontraktowo potraktować kodeksowe klauzule waloryzacyjne? Odpowiedź zależy od tego, do kogo jest kierowana – inwestora czy wykonawcy.
Generalnie w interesie inwestora jest jak najszczelniejsze zamknięcie możliwości zmian w umówionym wynagrodzeniami. Dlatego zawsze warto wyłączyć w umowie stosowanie art. 357(1) § 1 i art. 632 Kodeksu cywilnego.
Oczywiście, nie można wykluczyć, że ostatecznie sąd nie uzna takiego wyłączenia za skuteczne. Niemniej takie wyłączenie daje inwestorowi mocną podstawę kontraktową do odrzucenia ewentualnych roszczeń wykonawcy i zwiększa jego szanse na powodzenie w sporze w sądzie.
Zapis, który wyłącza sądową waloryzację, może brzmieć następująco:
„Wynagrodzenie nie podlega waloryzacji - strony wyraźnie wyłączają stosowanie art. 357(1) i art. 632 § 2 Kodeksu Cywilnego w odniesieniu do niniejszej umowy oraz wynagrodzenia wykonawcy.”.
Z kolei wykonawca powinien dążyć do tego, aby umowa w sposób pośredni i bezpośredni nie odnosiła się do kodeksowych klauzul waloryzacyjnych wcale. W ten sposób wykonawca zachowa prawo do dochodzenia ew. roszczeń w związku z nadzwyczajną zmianą stosunków.
Jeśli jednak zawarta umowa wyłącza stosowanie art. 357(1) § 1 i art. 632 Kodeksu cywilnego, wykonawca pomimo wyłączenia powinien oprzeć swoje roszczenie na kodeksowych klauzulach waloryzacyjnych. Sąd może przecież podzielić stanowisko wykonawcy i przyjąć pogląd, że art. 357(1) § 1 i art. 632 są przepisami bezwzględnie obowiązującymi.
Klauzule adaptacyjne jako alternatywa
Pośrednim rozwiązaniem może być wprowadzenie w umowie tzw. klauzul adaptacyjnych. Są to postanowienia, które dostosowują treści stosunku prawnego (w tym wynagrodzenia) do zmieniających się w trakcie trwania umowy warunków w zakresie ustalonym przez strony.
Warto jednak pamiętać, że klauzule adaptacyjne nie zawsze skutecznie zastąpią kodeksowe klauzule waloryzacyjne. Podkreśla się bowiem, że umowne klauzule adaptacyjne zabezpieczają „zwykłe” ryzyka związane z realizacją kontraktu. Natomiast klauzula rebus sic stantibus odnosi się do ryzyk nadzwyczajnych[8].
Co to oznacza w praktyce?
Bez odpowiednich zabezpieczeń kontraktowych i w przypadku zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności, strona nimi dotknięta i tak będzie mogła się wyprowadzić roszczenie na podstawie art. 357(1) § 1 i art. 632 Kodeksu cywilnego.
Kiedy stosowanie klauzul waloryzacyjnych w umowach jest obligatoryjne?
Wprowadzenie klauzuli waloryzacyjnej i dokładne zasady indeksacji zwykle zależą od woli stron umowy. Należy jednak krótko wspomnieć o istotnym wyjątku – zgodnie z przepisami Prawa zamówień publicznych[9] umowy zawierane na dłużej niż 6 miesięcy muszą zawierać klauzulę waloryzacyjną na wypadek zmiany cen materiałów lub kosztów związanych z realizacją zamówienia.
Obowiązek ten ma charakter bezwzględny, jednocześnie zamieszczenie w umowie takiej klauzuli waloryzacyjnej nie pozbawia wykonawcy prawa do dochodzenia roszczeń na podstawie art. 357(1) § 1 Kodeksu cywilnego[10].
Podsumowanie
Odpowiedzią na pytanie: „czy w umowie można wyłączyć kodeksowe klauzule waloryzacyjne?” jest więc utarte „to zależy”. A zależy przede wszystkim od tego, jakiego poglądu zwolennikiem jest sąd orzekający w sprawie.
Nie zmienia to jednak faktu, że w interesie inwestora jest zawarcie w kontrakcie takiego wyłączenia i odwrotnie – w interesie wykonawcy jest to, aby umowa nie poruszała tematu klauzul waloryzacyjnych wcale.
Oczywiście klauzule waloryzacyjne to tylko jedno z licznych zagadnień, jakie należy wziąć na tapet, przygotowując kontrakt budowlany. Warto więc powierzyć sporządzenie wzoru umowy, a także późniejszą obsługę jej realizacji doświadczonym prawnikom.
Jeśli planują Państwo realizację inwestycji budowlanej lub realizowana przez Państwa inwestycja napotkała przeszkody, zachęcamy do kontaktu – z chęcią omówimy Państwa sprawę.
[1] Art. 357(1)
„§ 1 Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym”.
Art. 632.
„§ 1 Jeżeli strony umówiły się o wynagrodzenie ryczałtowe, przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia, chociażby w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac. § 2 Jeżeli jednak wskutek zmiany stosunków, której nie można było przewidzieć, wykonanie dzieła groziłoby przyjmującemu zamówienie rażącą stratą, sąd może podwyższyć ryczałt lub rozwiązać umowę.”
[3] Wyrok SN z 15.09.2016 r., I CSK 659/15, LEX nr 2152381.
[4] K. Czub [w:] Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, red. M. Balwicka-Szczyrba, A. Sylwestrzak, LEX/el. 2025, art. 357(1).
[5] Np. E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 11, 2023; wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 18 września 2013 r. V CSK 436/12; Wyrok SA w Szczecinie z 30.03.2016 r., I ACa 994/15, LEX nr 2069308.
[6] A. Olejniczak (red.), Prawo zobowiązań - część ogólna. System Prawa Prywatnego. Tom 6, wyd. 4, 2023.
[7] Np. M. Załucki (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 4, 2024, Wyrok SN z 29.10.2015 r., I CSK 901/14, OSNC-ZD 2017, nr 2, poz. 30., W. Wyrzykowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IV. Zobowiązania. Część szczególna (art. 535-764(9)), red. M. Fras, M. Habdas, WKP 2018, art. 632.
[8] K. Osajda (red. serii), W. Borysiak (red. tomu), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 31, Warszawa 2023.
[9] Art. 439 ustawy z dnia 11 września 2019 r. - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1320 z późn. zm.).
[10] E. Wiktorowska [w:] A. Gawrońska-Baran, A. Wiktorowski, P. Wójcik, E. Wiktorowska, Prawo zamówień publicznych. Komentarz aktualizowany, LEX/el. 2025, art. 439.